Kacper Świdurski z sześcioma golami!

Podsumowanie meczów ligowych Młodzika D-2 

W niedzielę 15.04 na boisku przy ulicy Chłapowskiego podopieczni Michała Mocka zafundowali przybyłym kibicom festiwal strzelecki.

W niedzielny poranek do Śremu przyjechał zespół Akademii Lecha Poznań Podolany. Przez całe spotkanie dominowali Śremianie, którzy tuż po pierwszym  gwizdku zabrali się do roboty, a festiwal strzelecki rozpoczął się już w 5 minucie kiedy to wspaniałe podanie Pruchnika wykończył jak się później okazało bohater  tego spotkania Kacper Świdurski, który do siatki rywali trafił w sumie aż SZEŚĆ razy wykańczając znakomite podania swoich kolegów, czy też kończąc akcje indywidualne.  Kolejne gole popularny Świder strzelał w 7, 16 i 25 minucie, a między czasie do siatki trafił również Aleksander Bąkowski, który 14 minucie pokonał bramkarza gości i do przerwy Śremianie schodzili z pięcio bramkową zaliczką.

W drugiej części obraz gry nie uległ zmianie, a więc Warciarze dominowali, narzucając swoje warunki gry, kontrolowali przebieg spotkania dokładając kolejne trafienia Świdurskiego, który dorzucił jeszcze dwie bramki i tym sposobem skompletował podwójnego hat-tricka.  Mecz zakończył się pewnym zwycięstwem (7:0) niebiesko-białych piłkarzy herbem Warty na sercu.

   ,, Chylę czoła przed dzisiejszą drużyną, która dziś wyszła na boisko. Zagrali rewelacyjne spotkanie pod każdym aspektem.  W tej drużynie drzemie ogromny potencjał i udowodnili to już kilkakrotnie, tak więc jeśli nie spoczną na laurach będziemy mogli wspólnie cieszyć się z niejednego sukcesu” – powiedział trener Michał Mocek.

Dzień wcześniej do Komornik by zagrać z miejscowym zespołem Orły Komorniki wyjechał drugi zespół Młodzików D2 Michała Mocka. Warciarze mimo bolesnej porażki w pierwszej kolejce nie zwieszają głów, a wręcz przeciwnie jeszcze ciężej pracują i starają się z każdej porażki wyciągnąć jak najwięcej. W minioną sobotę wyglądało już to dużo lepiej, szczególnie było można zauważyć, że w czasie tygodnia zespół skupiał się na współpracy poszczególnych formacji w defensywie, ale pracować nadal mają nad czym.

Ostatecznie Śremianie ulegli Orłom 6:0.

,, Kolejny raz przegrywamy wysoko, dlatego może dziwić mój optymizm po tych spotkaniach, ale jestem pozytywnie nastawiony i wierzę, że ciężką pracą ten zespół udowodni jeszcze, że każda porażka uczy i motywuję. Mnie jako trenera cieszy fakt, że drużyna nie poddaje się i cierpliwie, konsekwentnie, krok po kroku robi małe postępy”.

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.