Marnowali ale wygrali

Mimo wielu zmarnowanych okazji seniorzy Warty odnieśli trzecie z rzędu, a piąte zwycięstwo jesienią. Pokonali w Nekli miejscowy Płomień 4:2.

– Skuteczność w tym meczu wołała o pomstę do nieba – przyznaje trener Hubert Sciak. – Sytuacjami bramkowymi moglibyśmy obdzielić ze trzy spotkania, ale seryjnie je marnowaliśmy. Cieszy fakt, że z dużą łatwością do nich dochodziliśmy, ale nad wykończeniem musimy popracować – dodał.

Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, choć śremianie spokojnie mogli schodzić na przerwę mając trzy-cztery gole na koncie. Swoich sytuacji nie wykorzystali jednak Hubert Sciak, Mateusz Mocek, Adam Wiśniewski, Patryk Kryszak, czy Bartosz Skrzypczak. W dodatku od 18 minuty Warciarze mieli ułatwione zadanie, bo obrońca Nekli faulował wychodzącego „sam na sam” Huberta Sciaka i zobaczył czerwoną kartkę. Mimo to na pierwszą bramkę śremski zespół pracował aż do 72 minuty, kiedy to wynik otworzył grający trener biało-niebieskich. Moment nieuwagi i po błędzie Jańczyka za chwilę był jednak remis. W 77 minucie Bartosz Skrzypczak pokonał bramkarza Nekli, ale kilkadziesiąt sekund później bramkarz Warty sprokurował karnego i znów był remis. Zrobiło się nerwowo, ale na szczęście w końcówce bramki Huberta Sciaka i Michała Mocka dały zwycięstwo i trzy punkty.

– Mając jednego zawodnika więcej nie powinniśmy się tak męczyć. Niestety, był to efekt braku skuteczności, ale najważniejsze, że cel został osiągnięty – podsumował trener Sciak.

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.