Spisali się na piątkę

Na piątym miejscu turniej halowy Juna CUP w Starych Oborzyskach zakończył zespół orlików starszych z rocznika 2009. – Sam wynik końcowy mógł być dużo lepszy, więc z jednej strony jest niedosyt, ale z drugiej cieszy dobra gra zespoły – podsumował trener Maciej Fujak.

Sobotnie zmagania Warciarze rozpoczęli od dwóch zasłużonych zwycięstw. Najpierw po golu Wojciecha Rembielaka pokonali 1:0 Asa Czempiń, a potem ograli 2:0 Akademię Reissa Kościan, a bramkarza rywali pokonali Piotr Kozak i Wojtek Rembielak. Potem przyszedł słabszy mecz z Czwórką Kościan, który zakończył się porażką 1:2. Mimo to biało-niebiescy wciąż byli w grze o finał. W ostatnim spotkaniu grupowym grali bowiem PKS Racot, który miał na koncie komplet zwycięstw i żadnej straconej bramki. Zwycięstwo dawało pierwsze miejsce w grupie i finał. Warciarze byli w tym meczu lepsi od rywali. To oni przeważali i atakowali. Dało to efekt w postaci gola Wojtka Rembielaka. Rywale wyrównali po rzucie wolnym, ale biało-niebiescy przycisnęli i wydawało się, że bramka jest tylko kwestią czasu. Niestety, mimo kilku okazji brakowało zimnej krwi i szczęścia pod bramką. O największym pechu mógł mówić Wojtek Rembielak, po którego strzale piłka odbiła się od obu słupków i nie wpadła do bramki. Remis dawał drużynie prawo gry w meczu o trzecie miejsce w turnieju, ale trener postanowił zagrać va bank i minutę przed końcem wycofał bramkarza. Niestety, nie udało się strzelić zwycięskiej bramki, a na domiar złego 10 sekund przed końcem rywale ponownie trafili z wolnego i wygrali 2:1. PKS Racot wygrał finał z Gromem Czacz aż 5:0, a Warciarze w meczu o piąte miejsce pewnie pokonali gospodarzy 3:0. Kapitalną bramkę po zespołowej akcji zdobył Jacek Tomaszewski, a dwa gole dołożył Borys Korcz, który wyróżniony został statuetką dla najlepszego zawodnika turnieju.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Shopping Cart