Turniej Halowej Piłki Nożnej „Korona Wschowa Cup” – rocznik 2005

Turniej Halowej Piłki Nożnej "Korona Wschowa Cup" - rocznik 2005

W minioną niedzielę 4.03, młodzicy starsi Warty Śrem rywalizowali w turnieju Halowej Piłki Nożnej „Korona Wschowa Cup” w województwie lubuskim.

https://photos.app.goo.gl/gNxteO8qRNSlmUD93

Warciarze swoje zmagania rozpoczęli dość pechowo, od przegranej 1:3 z zespołem FC Yellow z Bolesławca. Mimo tego, że jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Karol Majorczyk, to rywale odrobili stratę i przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Nie mniej emocji przyniosło drugie spotkanie. Po bramce Dominika Nowaka dla biało – niebieskich, zawodnicy Korony Wschowy I szybko odpowiedzieli zdobytym golem.

https://photos.app.goo.gl/ikI6p1zFxftBw5mD2

Gdy wszyscy liczyli, że spotkanie skończy się remisem, w ostatniej minucie meczu, bramkę na wagę trzech punktów zdobył Hubert Szulczewski. Ostatnie spotkanie w fazie grupowej z zespołem Wilga Brenno to dominacja zawodników ze Śremu. Warciarze cały czas kontrolowali grę, nie dając cienia szansy rywalom. Po bramkach Huberta Szulczewskiego i Szymona Kanoniczaka, to biało – niebiescy schodzili z boiska jako zwycięscy.

https://photos.app.goo.gl/kfJIHnpO72MFNnZi1

W półfinale Śremianie spotkali się z drugim zespołem gospodarzy – Korona Wschowa II. Po błędach w defensywie, Warciarze dość szybko stracili dwie bramki. Niebiescy rzucili się do odrabiana strat, jednak czasu wystarczyło tylko na honorowe trafienie Piotra Tomczaka. W meczu o III miejsce Śremianie stanęli naprzeciw drużynie FC Yellow. Od początku biało – niebiescy stawili silny opór drużynie z Bolesławca. Żaden zespół nie chciał popełnić błędu, który miałby kosztować utratę brązowego medalu. Kiedy zapowiadało się, że rzuty karne będą decydować o tym, kto stanie na najniższym stopniu podium, w ostatnich dwóch minutach przeciwnik strzelił dwie bramki. Ostatecznie Warciarze zajęli miejsce IV.

Nie można chłopakom odmówić ambicji i zaangażowania na boisku. Po raz kolejny udowodnili, że po przegranym meczu potrafią wyjść na boisko i zagrać świetny mecz, tak jak to było w meczu o III miejsce. Oceniam ten mecz za najlepszy w turnieju. Postawili silny opór przeciwnikowi, a każdy z zawodników zostawił na boisku mnóstwo sił i serca do gry. To cieszy mnie najbardziej. Podsumował trener Tomasz Stawowy.

https://photos.app.goo.gl/hiqGsoVqoO5tbBFq2

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.