Tylko punkt w Jarosławcu

Pechowym dla seniorów remisem 2:2 zakończył się wyjazdowy mecz z Orkanem Jarosławiec.

– Plus jest taki, że po pucharze z Kłosem zagraliśmy drugie z rzędu dobre spotkanie i zasłużyliśmy na zwycięstwo – mówi trener Hubert Sciak, który podobnie jak w środowym spotkaniu z Zaniemyślem wybiegł na boisko w roli grającego trenera. – Piłkarsko byliśmy lepsi od rywali, stworzyliśmy sobie znacznie więcej sytuacji, ale niestety nie omija nas pech i ponownie w doliczonym czasie straciliśmy bramkę, która zabrała nam dwa punkty. W dodatku był to kuriozalny gol, bo fatalny błąd przytrafił się Szymonowi Limanowi. Pewnie drugiej takiej bramki już nigdy nie wpuści – dodaje.

Warta prowadziła do przerwy 1:0 po samobójczym trafieniu obrońcy Orkana. Gospodarze wyrównali w 60 minucie, ale kwadrans później po podaniu Kamila Szymandery bramkę zdobył Bartosz Skrzypczak. W doliczonym czasie mógł on postawić kropkę nad „i”, ale spudłował z pięciu metrów. Zemściło się to w 93 minucie, kiedy niegroźne z pozoru dośrodkowanie sprawiło problemy śremskiemu bramkarzowi. Gdy wydawało się, że Szymon Liman pewnie złapie piłkę ta wypadła mu z rąk i wylądowała w siatce. Chwilę potem sędzia zakończył mecz.

Kolejne ligowe spotkanie Warta rozegra na własnym boisku  w najbliższą sobotę, a rywalem będzie Szturm Junikowo Poznań.

 

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.