Wrócili z dalekiej podróży

Tytułowe słowa to najlepsze podsumowanie niedzielnego meczu pierwszego zespołu z Zefka Kurza Góra. Warciarze musieli pokonać 140 km, a potem odrabiać straty. Przegrywali do przerwy 1:2, by wygrać 3:2.

– To był ciężki mecz i szło nam topornie – przyznał trener Hubert Sciak. – Zaczęliśmy jakbyśmy byli zaspani i dopiero po upływie minut weszliśmy we właściwy rytm. W efekcie musieliśmy gonić wynik. Na szczęście daliśmy radę odwrócić losy tego spotkania i zdobyć kolejne trzy punkty – dodał.
W 12 minucie strata Macieja Pawłowskiego kosztowała zespół utratę gola. Po kwadransie wyrównał Krzysztof Chwaliszewski, ale 120 sekund później ponownie trafili gospodarze i pierwsza połowa zakończyła się ich prowadzeniem 2:1. Druga połowa rozpoczęła się od niezrozumiałej dla nikogo decyzji sędziego, który po faulu w polu karnym na Adamie Wiśniewskim zagwizdał, a następnie podyktował…. UWAGA! …. rzut sędziowski. W 59 minucie przyznał jednak karnego po ręce obrońcy, a „jedenastkę” na wyrównującą bramkę zamienił Piotr Janicki. Warciarze dążyli do zdobycia kolejnej bramki, która dałaby im zwycięstwo. Dopięli swego w 74 minucie, po tym, jak dośrodkowanie Krzysztofa Chwaliszewskiego na bramkę zamienił Bartosz Skrzypczak.
– Cieszy kolejna wygrana, tym bardziej, że mamy swoje problemy kadrowe. Zostało jeszcze pięć kolejek i musimy postarać się zdobyć w nich jak najwięcej punktów – powiedział trener Sciak.
W sobotę o 15.00 śremski zespół czeka pojedynek z PKS Racot, gdzie trenerem jest były zawodnik i trener Warty – Damian Skrzypczak.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.