Wrócili ze Skarszewa z podniesioną głową

Trzeciej porażki w sezonie doznali piłkarze pierwszego zespołu. Podopieczni Huberta Sciaka przegrali w Skarszewie z prowadzącą Victorią 1:2.

– Przegraliśmy, ale wracamy z podniesioną głową, bo mimo znacznych braków kadrowych postawiliśmy się liderowi i pokazaliśmy z dobrej strony – mówi trener Hubert Sciak. – Gratuluję Victorii pozycji lidera, ale uważam, że nie awansuje, bo są lepiej grające zespoły w tej lidze, jak Leszno, Krobia czy Ostrów Wlkp. Poza tym nie rozumiem jak ktoś dopuścił zespół do gry w V lidze z taką infrastrukturą i zapleczem sanitarnym – dodał.
Do Skarszewa śremski zespół pojechał bez Macieja Pawłowskiego, Adriana Błaszaka, Krzysztofa Chwaliszewskiego, Sebastiana Łuczaka i Patryka Murasa, z urazami grali Adrian Chwaliszewski i Adam Wiśniewski, a z temperaturą Kamil Szymandera.
Gospodarze już w 11 minucie objęli prowadzenie, ale w 38 Warciarze doprowadzili do wyrównania po trafieniu Patryka Słomczyńskiego. Śremska drużyna nie dotrwała jednak z remisem do przerwy, bowiem po straconej bramce rywale szybko odpowiedzieli drugim golem.
Po przerwie wynik się nie zmienił mimo iż miejscowi mieli rzut karny po wątpliwej ręce. Strzał z 11 metrów obronił jednak Dominik Sobel.

Szkoda, że nie utrzymaliśmy remisu do przerwy – powiedział trener Hubert Sciak. – Myślę, że w optymalnym składzie nie przegralibyśmy tego meczu. Chcieliśmy być jednak fair i nie kombinowaliśmy z przekładaniem tego spotkania mimo wielu absencji – dodał.
W ostatniej kolejce Warta zagra z Piastem Kobylin.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.