Z trzecią siłą na remis

Blisko sprawienia kolejnej niespodzianki byli orlicy z rocznika 2010. W środę zremisowali oni bowiem na wyjeździe 7:7 z trzecią w tabeli I ligi Poznańską 13 Poznań.

Po wygranej 6:3 nad Sucharami Suchy Las wczoraj podopieczni Mateusza Pietrowskiego udali się do Poznania, gdzie mierzyli się z trzecią w tabeli Poznańską 13, która depcze po piętach Akademii Reisa i Warcie Poznań. Choć w Śremie Warciarze wygrali 7:5, to tym razem za faworyta uchodzili poznaniacy, którzy wiosną gromią rywali w dwucyfrowych rozmiarach. Tymczasem podobnie, jak to miało miejsce w wygranym meczu z Akademią Reissa biało-niebiescy pokazali, że potrafią być groźni dla każdego. 

Mecz miał ciekawy przebieg. Prowadzenie objęli Warciarze, ale poznaniacy po minucie wyrównali. Dwa trafienia z wolnych Borysa Buszewicza (trafił także na 1:0) sprawiły, że śremianie prowadzili 3:1. Rywale doprowadzili do remisu, a potem dołożyli kolejne trafienie i wyszli na prowadzenie. Przed przerwą wyrównał jednak Filip Maćkowiak. W drugiej połowie Warciarze dwukrotnie wygrywali po golach Macieja Jachnika i Tomasza Jaroszewskiego, ale gospodarze za każdym razem wyrównywali i było 6:6. Siódmy gol był dziełem poznaniaków, ale Maciej Jachnik wyrównał. W końcówce z wolnego trafił jeszcze Borys Buszewicz, tyle, że był to rzut wolny pośredni, a piłka bezpośrednio wpadła do bramki (bliski strącenia głową był Jachnik) i sędzia słusznie gola nie uznał.

– Remis trzeba uznać za sprawiedliwy – powiedział Mateusz Pietrowski. – Obawiałem się tego meczu, a po mam jednak niedosyt, bo przy naszym prowadzeniu 5:4 mieliśmy słupek i jedną sytuację sam na sam. Gdybyśmy je wykorzystali pewnie byśmy wygrali. Tak czy owak jestem z chłopaków zadowolony – dodał.

W niedzielę Warciarzy czeka starcie na własnym boisku z Poznaniakiem Poznań.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.