Zabrakło niewiele do zwycięstwa.

Od remisu 3:3 w Poznaniu z ekipą Koziołka sezon rozpoczęli juniorzy młodsi Warty. Od zwycięstwa śremski zespół dzieliły zaledwie dwie minuty.

Już w 40 sekundzie Jakub Dzikowski zagrał idealnie do Szymona Górczaka i ten nie zmarnował okazji. Podopieczni Adriana Chwaliszewskiego podwyższyli w 12 minucie. Tym razem role się odwróciły. Faulowany w polu karnym był Szymon, a „jedenastkę” na bramkę zamienił Kuba. Poznaniacy dominowali przez resztę pierwszej połowy i w końcówce zdobyli kontaktową bramkę. Reprymenda w szatni i po przerwie śremscy juniorzy już na tyle rywalom nie pozwalali. Mało tego podwyższyli w 46 minucie na 3:1 po tym, jak karnego na bramkę zamienił faulowany Szymon Górczak. Obie drużyny grały z dużym zaangażowaniem i determinacją do tego stopnia, że sędzia musiał ostudzić ich zapędy. Po przepychance ukarał czerwonymi kartkami Kamila Nowakowskiego i jednego z piłkarzy Koziołka. Gospodarze wrócili do gry w 60 minucie, kiedy zdobyli kontaktową bramkę. Gdy wydawało się, że Warciarze utrzymają zwycięski wynik do końca dwie minuty przed końcem rywale zdobyli wyrównującą bramkę i oba zespoły podzieliły się punktami.

Szkoda tych dwóch straconych punktów, bo prowadziliśmy dwiema bramkami i byliśmy bardzo bliskomówi Adrian Chwaliszewski. – Muszę jednak pochwalić zespół za zaangażowanie w drugiej połowie i mądre przesuwanie w obronie, co sprawiło, że rywale bili głową w mur, a mimo ich optycznej przewagi to my mieliśmy w tym meczu więcej okazji – dodał trener juniorów młodszych.

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.