Bezbramkowy remis z Concordią Murowana Goślina

Do meczu z Concordią trener przystąpił, bez dwóch zawodników z pierwszego składu: Macieja Błaszczyka i Damiana Skrzypczaka. Mecz rozpoczął się od żółtej kartki, którą w pierwszej min. otrzymał Bartek Pelec i od bardzo zachowawczej gry z naszej strony.

W 13 min. stwarzamy sobie niebezpieczną sytuacje pod naszą bramką, gdzie strzał z 16 metrów na szczęście dla nas trafia w poprzeczkę. Po bardzo długo bezbarwnej grze, dopiero w 35 min. Stwarzamy sobie pierwszą okazję do zdobycia bramki, ale strzał Huberta Sciaka broni bramkarz, wybijając piłkę pod nogi naszych zawodników, ale dobitka nie przyniosła efektu bramkowego. Pierwsza połowa meczu kończy się bezbramkowym remisem, przy słabej grze obu drużyn, gdzie przez 45 min. potrafili stworzyć tylko po jednej sytuacji bramkowej i to nie wykorzystanej, a u naszych zawodników brak było ducha do bardziej agresywnej sportowej walki.

Drugą połowę rozpoczęliśmy bez zmiany zawodników, ale z dobrą akcją z naszej strony, ale bez zmiany wyniku. W 54 min. trener Damian Skrzypczak przeprowadza pierwszą zmianę i za Jarosława Radka wchodzi Mikołaj Maśliński. 6 min. później kolejna zmiana, gdzie za Bartka Pelca wszedł Adrian Chwaliszewski. W 64 min. faulowany był Mikołaj Berger, ale sędzia nie uznaje tego za faul, jednak zawodni Concordii otrzymuje żółtą kartkę za dyskusje z sędzią i wykonujemy rzut wolny z 16 metrów, ale niestety też nie wykorzystany bramkowo. Po tym faulu Berger nabawił się kontuzji i w jego miejsce wszedł Michał Wojciechowski. W 72 min kolejna żółta kartka dla naszego zawodnika, tym razem dla Michała Mocka, a trzy minuty później od utraty bramki ratuje nas udana interwencja Przemka Króla, który wybija piłkę niechybnie zmierzającą do pustej bramki. W 79 min. ostatnia zmiana w tym meczu, za Patryka Słomczyńskiego wszedł Konrad Ratajczak. Chwilę po tym akcją meczu mogło się zakończyć wspaniałe wejście Sciaka lewą stroną, gdzie miał już przed sobą tylko bramkarza, ale sędzia uznał, że jest spalony, którego w rzeczywistości nie było. nie było. W doliczonym czasie doliczonym w 91 min. jeszcze Sciak mógł wykończyć strzałem do bramki piłkę, która przebiegała wzdłuż bramki, ale nie trafił czysto w piłkę.

Mecz kończy się remisem. Pierwsza połowa nie pokazała dobrej gry, przy trochę lepszej ale też nie wykorzystanych okazjach w drugiej Wydaje się też, że przy trochę małej wiary w swoje możliwości Mikołaja Bergera, który przy swojej szybkości i ogrywaniu zawodników Concordii mógł się pokusić nawet o zdobycie bramki, ale czasami przy dogodnych okazja przekazywał piłkę starszym zawodników, a oni też tego nie potrafili wykorzystać. Mecz bez historii, ale dobrze, że skończył się remisem, a nie przegraną, bo i tak mogło być.
Trzeba o nim zapomnieć i przygotować się do kolejnego meczu, tym razem wyjazdowym z Lipnem Stęszew o godz. 17.00 w Stęszewie na stadionie przy ul. Trzebawskiej 15, na który serdecznie zapraszamy kibiców.

WARTA: M. GRZELAK, B. PELEC (A. CHWALISZEWSKI), A. KOLAŃSKI, M. KOLAŃSKI, P. KRÓLAK, M. MOCEK, P. SŁOMCZYŃSKI (79 K. RATAJCZAK), J. RADOSŁAW (54 M. MAŚLIŃSKI), M. BERGER (68 M. WOJCIECHOWSKI), J. SZYMAŃSKI, H. SCIAK

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.